Kontakt

Masarnia w biurowcu

Twoje ciało: W Londynie to już norma. Po służbowym lunchu grupa biznesmenów idzie na kawę i… masaż zmęczonej głowy, spiętej szyi czy barków.

W ubiegłym roku w stresogennym okresie przedświątecznym niemiecka kolej Deutsche Bahn fundowała pasażerom masaż odprężający. Chętnych na taki seans w drodze do pracy lub po całym dniu siedzenia przed komputerem nie brakowało. W czasach olbrzymiego wysiłku fizycznego i psychicznego chwile odprężenia stają się szczególnie cenne.

Masaż przy biurku
Ogólnopolskie badanie Ergotest z października 2006 r. pokazało, że pozornie lekka praca biurowa jest źródłem wielu dolegliwości. Zaczyna się niewinnie. 56 proc. osób tkwiących przy komputerach uskarża się na bóle pleców i karku; co piąty z nich ma ból nadgarstków. Później jest coraz gorzej. Wielogodzinne przesiadywanie w biurze powoduje przeciążenia kręgosłupa, stawów i mięśni, co z czasem prowadzi do poważnych schorzeń. A złe samopoczucie pracowników i ich problemy z koncentracją przynoszą firmom milionowe straty!

Tymczasem, jak zapewniają specjaliści, wystarczy zafundować sobie codziennie 10-15 minut masażu, by zminimalizować szkodliwe skutki całodziennego siedzenia za biurkiem. Od kilku lat zwolenników zdobywa work-site, czyli masaż i relaks w miejscu pracy. Specjaliści polecają go szczególnie osobom poddanym dużej presji i stresowi. – Taki zabieg wykonuje się przez ubranie, na siedząco, bez stosowania olejków. Wystarczy wygodne krzesło. Efekt odprężenia jest natychmiastowy – zachwala jeden z masażystów.

Szlachetne zdrowie
Taka forma relaksu nie zaburza rytmu pracy; po seansie pracownik jest odprężony, ale nie rozleniwiony. Masażyści pracują więc już nie tylko w wielkich biurowcach. Coraz częściej wynajmowani są przez organizatorów konferencji i targów. Podczas zabiegu instruują również pacjentów, jak w prosty sposób radzić sobie ze stanami codziennego napięcia, czyli – mówiąc fachowo – jak poprawiać ergonomikę w miejscu pracy. – Od tego jak człowiek odpoczywa, zależy efektywność jego pracy – twierdzą.

Pogląd ten zdają się podzielać szefowie polskich firm. Niewielu zdecydowało się może na masowanie swojej kadry w biurze, ale wielu funduje pracownikom karnety do profesjonalnych punków zabiegowych. Lista zalet masażu jest bowiem długa. Reguluje ciśnienie i poprawia jakość snu. Polepsza koordynację ruchów i szybkość reakcji, a dodatkowo zmniejsza podatność na kontuzje. Fachowo zrobiony masaż zwiększa odporność organizmu. Korzysta również psychika. W stanach pobudzenia, uspokaja i odpręża. Ospałych i zmęczonych właściwy seans pobudzi natomiast do życia. No i przede wszystkim zredukuje stres. Bo masaż to dotyk. A działanie dotykiem na ciało wpływa również na stan emocjonalny i psychiczny.

Dobry dotyk
W dzisiejszych czasach dotyk to towar deficytowy. Coraz rzadziej klepiemy się po plecach i gładzimy po ramieniu dla wsparcia. Co gorsza, mamy coraz więcej oporów w dotykaniu najbliższych. Tymczasem każdy normalnie funkcjonujący człowiek – nawet najtwardszy z twardzieli – potrzebuje dawki przytulania i niezobowiązującego dotyku, czyli takiego, który nie ma nic wspólnego z seksem. Dlatego w Berlinie i Paryżu organizowane są Cuddle Partys, imprezy podczas których zupełnie obcy ludzie kładą się na materacach i przytulają do siebie. Zasady są proste: prowadzący przyciemnia światło, włącza nastrojową muzykę i kontroluje sytuację. O seksie nie ma mowy. Erekcje są surowo zabronione. Tego typu spotkania mają łagodzić brak czułości i dotykania w życiu codziennym.

Można też radzić sobie inaczej. Jak udowadnia antropolog Desmond Morris, najbardziej rozpowszechniona wśród mężczyzn metoda na zdobycie porcji dotyku to… łagodna choroba. Nie dość, że lekarz przy badaniu na pewno dotknie, to jeszcze cierpiący mężczyzna zwróci na siebie uwagę bliskich. A oni położą rękę na rozpalonym czole lub rozmasują skroń. I wcale nie chodzi o symulowanie, lecz o biologiczną potrzebę organizmu. Od początku istnienia jesteśmy bowiem otoczeni dotykiem. A głaskanie i przytulanie w dzieciństwie zostawia w psychice głęboki ślad i już zawsze będzie się kojarzyć z bezpieczeństwem i błogością.

Agnieszka Kugiel
http://www.sparing.pl/article.php?id=92&page=1